-Wstawaj Annie ! - krzyczał głos mojej mamy.
-Hmm. Już. - mruknęłam i wystawiłam głowę spod kołdry.
-Jadę dzisiaj wcześniej do pracy ,a śniadanie jest już podane. Będę późno. -powiedziała mama i pocałowała mnie w czoło.
Uśmiechnęłam się i wygrzebałam z łóżka. Mama wyszła z pokoju i poszła zabrać swoją torbę z sypialni. Ja udałam się do łazienki . Po porannej toalecie przyszła kolej na czesanie i ubieranie. Założyłam ciemne rurki , białą bokserkę i znoszone , czarne Conversy. Rozczesałam włosy i związałam je w kitkę. Gdy skończyłam to robić usłyszałam charakterystyczny chrupot samochodu. Mama wyjeżdżała do pracy. Zbiegłam na dół do kuchni i zjadłam zostawione na stole naleśniki. Potem złapałam plecak i ruszyłam do szkoły. Było ciepło , więc nie brałam kurtki. Po dziesięciu minutach drogi byłam już przy moim liceum. Wbiegłam po schodkach do środka i podeszłam do swojej szafki. Jak zwykle czekała już przy niej Lolly.
-Hej Ann. - radośnie powiedziała moja przyjaciółka.
-Cześć. - odparłam i mocno ją przytuliłam.
-Mam dla ciebie świetne wieści. - oznajmiła.
-Jakie ? - spytałam i zaczęłam wykładać podręczniki z szafki do torby.
- Patch organizuje imprezę.
-Jezu...
-No co ? Oczywiście idziesz na nią razem ze mną . - powiedziała stanowczo Lolly.
-Niech ci będzie. - mruknęłam.
Złapałam ją za rękę i udałyśmy się do klasy na biologię. Nauczyciel już siedział przy biurku.
-Dzień dobry . - powiedziałyśmy.
-Siadajcie. - odrzekł .
Udałyśmy się do naszej ławki. Ukradkiem zerknęłam w bok. Zobaczyłam coś obrzydliwego. Na tylnej ławce siedzieli Justin Bieber i Ellie Monroe. Nie byłoby w tym nic dziwnego, to przecież elita. Muszą się trzymać razem. Obleśne było jednak to co działo się POD ławką. Bieber trzymał rękę na kolanie Ellie. Fuuj. Po co ona zakładała taką krótką spódniczkę ? Nadal zerkając w tamtą stronę dostrzegłam,że ręka Justina wędruje coraz wyżej . Szybko odwróciłam wzrok.
-Co jest grane ? Wyglądasz jakbyś miała zwymiotować .- szepnęła mi do ucha Lolly.
-Spójrz na Biebera. - odszepnęłam.
Dziewczyna odwróciła się w tamtą stronę.
-Haha. Ale jazda. - uśmiechnęła się.
Nauczyciel zastukał ręką w ławkę.
-Cisza ! - krzyknął. - Przejdźmy do tematu.
Zaczął coś tłumaczyć , ale ja nie byłam tym zainteresowana.
-Hahah. Dobrze,że nie zaczęli się tutaj gzić . - szepnęła mi Lolly do ucha.
-Panno Delano ! Mam dość pani paplaniny. Proszę zamienić się miejscem z Justinem Bieberem.-krzyknął nauczyciel.
-Co ?! - zawołali jednocześnie Justin i Lolly.
-Migiem !
Lolly wzięła swoje rzeczy i dosiadła się do Ellie. Justin z prychnięciem kopnął krzesło obok mnie i usiadł na nim rozsiewając wokół zapach perfume , papierosów i mięty.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------I jak ? Może być :))?
Fajnie się zapowiada! Kiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńHeeej.! Dodawaj szybko nowy Plis <3 Mam nadzieję że dzisiaj dodasz!
OdpowiedzUsuńTrochę krótki rozdział, ale dobrze sie zapowiada, więc ląduje na mojej liście blogów ;) zapraszam do mnie --> http://do-not-you-want-me-baby.blogspot.com/ mile widziane komentarze ;P
OdpowiedzUsuńIdealnie, czekamy na dalszą część :*
OdpowiedzUsuńJejuu, jak na 1 rozdział to świetne ! Czekamy na więcej ! <33333333333333333333333333333
OdpowiedzUsuńZapowiada się mega <3 już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ;)
OdpowiedzUsuń